X
Strona korzysta z ciasteczek. Więcej…

Twoje nowenny na wczoraj


  • Nowenna pompejańska od Nowego Roku

    Szczęść Boże!

    To 11 dzień Twoich modlitw. Ostatnio rozmawialiśmy o sytuacjach, kiedy nowenna pompejańska staje się dla Ciebie trudnością. Modli się z nami Wiesława, która napisała:

    Nowenna pompejańska to dla mnie wyzwanie. Podjęłam je, ale nie jestem pewna, czy dam radę. Nie wiem jak to jest u innych modlących się, ale ja mam problem dla mnie ogromny. Nie potrafię wytrwać w skupieniu na modlitwie. Nachodzą mnie myśli, jakby nie moje. Modlę się wtedy do Ducha Świętego do Anioła Stróża. Innym razem modlitwa to cudowne przeżycie.

    Wczoraj pisaliśmy o trudnościach jako próbie. Dziś powiemy o trudnościach inspirowanych przez złego ducha.

    Tak, powiedzmy to jasno, zły duch nienawidzi człowieka i darów, które otrzymał on od Boga. Przez życie sakramentalne podbudowane głęboką modlitwą traci on wpływ na nas i nad tymi, za których się modlimy. Pamiętajmy, że jak długo jesteśmy w łasce uświęcającej, tak długo jesteśmy zwycięzcami. 

    Z drugiej strony wyrywając dusze ze szponów diabła, tzn. kiedy modlimy się za innych, szczególnie osby pod wpływem zła, stajemy w pewnej konfrontacji ze złym duchem. Bierzemy na siebie brzemiona naszych bliźnich i odczuwamy tego ciężar. Jesteśmy jak strażacy, którzy wchodzą w ogień, aby uratować z niego osobę w wielkim niebezpieczeństwie. Powinniśmy więc zadbać o szczególną ochronę. 

    1. Schroń się więc pod hełmem Bożej łaski! Jest nim życie sakramentalne i modlitwa.
    2. Ukryj się pod ognioodpornym płaszczem Maryi, bo to Ona jest zapowiedzią ostatecznej klęski złego ducha. Proś Ją o pomoc pod wezwaniem Królowej Różańca Świętego. 
    3. Anielska tarcza to modlitwa egzorcyzmem prostym w konkretnej potrzebie, jak ta poniżej.
    4. Aż w końcu ogień ugasisz wytrwałą modlitwą. Tak, modlitwą różańcową! :)

    Zespół nowenny.pl

     

    Modlitwa przeciw złym myślom 

    O Panie, Jezu Chryste, ukochany mój i Wszechpotężny Boże, pełen dobroci i miłosierdzia, proszę Cię najpokorniej i z największą ufnością, na jaką moje serce zdobyć się może racz uwolnić mnie od wszystkich złych, bluźnierczych, nieczystych, napastliwych myśli.

    Oddal ode mnie wszelki lęk i niepokój. Wyzwól od nocnych koszmarów. Spełnij o Panie swoją obietnicę, którą dałeś Kościołowi w Wieczerniku i którą ponawiasz wobec nas podczas każdej Mszy świętej: "Pokój Mój zostawiam wam, pokój Mój wam daję. Nie tak, jak daje świat. Ja wam daję."

    Jeśli zaś w napastliwych, natrętnych myślach, które  zadają mi tyle cierpień jest udział złego ducha, proszę pokornie: Ty sam Panie mój i Boże, Zbawicielu kochany, rozkaż mu by odszedł ode mnie i nie wracał więcej. Niech znajdę w Twoim Najświętszym Sercu ucieczkę, oparcie i schronienie, abym mógł wychwalać potęgę Twojego nieskończonego Miłosierdzia.

    Jezu ufam Tobie! Udziel mi i moim bliskim Swojego Błogosławieństwa, Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

    Źródło

     

     

     

     



  • Nowenna pompejańska ze św. bp. Pelczarem

    Szczęść Boże!

    To już "ostatnia prosta" Twoich modlitw, jej ostatnie 9 dni. Szósta i ostatnia "mała nowenna" w ramach Wielkiej nowenny pompejańskiej.   

    Kilka razy w naszych rozważaniach pojawiła się postać bł. Bartola Longo, pierwszego apostoła nowenny nie do odparcia. Człowieka, którego Jan Paweł II nazwał wzorem dla świeckich katolików

    "Wzorem"… Jak rozumieć te słowa? Wzór – jest do naśladowania. Czy więc i my, jak bł. Bartolo, mamy dosłownie zbudować kościół? Zakładać domy wychowawcze, sierocińce, zakłady pracy? Drukować książki w setkach tysięcy egzemplarzy? Rozszerzać różaniec na cały kraj, a nawet świat?

    Raczej nie. Ale z pewnością dla Ciebie i każdego z nas Bóg ma plan w dziele zbawienia. Mamy być Jego apostołami. A jeśli przekonaliśmy się do różańca, bądźmy po prostu jego gorliwymi krzewicielami. Obiecujemy to w słowach modlitwy: "wszędzie głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną". Po co? – "Aby niegodni, jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali".

    Nie dla swojej chwały z powodu odmówionej nowenny lub jakiegokolwiek innego powodu, ale po prostu z troski o bliźniego, o każdego grzesznika. Temu rozbitkowi na oceanie grzechu, razem z Maryją rzućmy linę ratunkową. Jest nią różaniec.  

    To była główna motywacja Bartola – nawrócenie grzeszników, pomoc im w nędzy moralnej i materialnej. W tym go naśladujmy.

    Serdeczne pozdrowienia!

    Zespół nowenny.pl



  • Nowenna pompejańska przed św. Walentego

    Szczęść Boże!

    To już 20. dzień nowenny pompejańskiej. Druga dziesiątka za Tobą I tylko tydzień do zakończenia części błagalnej!

    Wciąż trzymasz się różańca z ufną nadzieją, że Twoja prośba zostanie wysłuchana. Idziesz dobrą drogą. Oto kolejne profetyczne potwierdzenie mocy różańca. 

    Od 27 czerwca do 16 września 1877 roku w Gietrzwałdzie miały miejsce wielokrotne objawienia Maryi. Dwie nastoletnie dziewczynki, Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska, ujrzały Ją najpierw na starym klonie. Maryja przedstawiła się:

    „Jestem Najświętsza Panna Maryja – Niepokalane Poczęcie! Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec!”.

    Kiedy wieść o objawieniach rozniosła się po okolicy, przychodzili ludzie i zadawali pytania Maryi przez widzących. A Pocieszycielka strapionych miała zawsze "różańcową" odpowiedź: Będzie dobrze, jeśli będziecie odmawiać różaniec. A podczas ostatniego objawienia Matka Boża rzekła:

    „Nie smućcie się, bo ja zawsze będę przy was”. 

    Trzymajmy więc w dłoniach różaniec z ufną prośbą do Maryi o pomoc w rozwiązaniu naszego problemu. Ona jest przy nas o obiecuje, że pomoże nam poprzez różaniec.

    O objawieniach w Gietrzwałdzie i tym niezwykłym sanktuarium przeczytasz tutaj i tutaj.

    Serdecznie pozdrawiamy, 

    Zespół nowenny.pl



  • Nowenna do św. Stanisława Papczyńskiego


    Szczęść Boże,

    nowenna do św. Stanisława Papczyńskiego zbliża się powoli do końca. Mamy nadzieję, że nikt nie zniechęcił się do tej prostej i żarliwej modltwy.

    Kto was słucha, Mnie słucha (Łk 10, 16)

    Panie, który jesteś Bogiem wiernym, przez wzgląd na Sługę Twego św. Stanisława, który swoje życie i dzieła kształtował zawsze w synowskiej uległości wobec Następcy św. Piotra, udziel nam tej łaski, byśmy dochowali wierności Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, przez doskonale posłuszeństwo Kościołowi.

    Modlitwa o szczególną łaskę

    Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy orędowniku u Boga, obrońco uciśnionych i patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce, dla ratowania dusz nieśmiertelnych i zawsze litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę…., o którą Cię z ufnością proszę i pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen.


    Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...


    Modlitwa za wstawiennictwem św. o. Stanisława

    Boże, Ty w swojej Opatrzności powołałeś świę­tego Stanisława, prezbitera, do szerzenia czci Niepo­kalanego Poczę­cia Najświętszej Maryi Panny i nie­­sienia pomocy zmar­łym pozostającym w czyśćcu, spraw, prosimy, abyś­my za przykładem jego życia i apostolskiej działal­ności, głosili pełnię łaski i świętości Matki Twojego Syna i wy­pra­szając miło­sierdzie dla zmarłych, dostąpili udziału w pra­wdzi­wej ojczyźnie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.