nowenny.pl
Módl się z nami nowennami
Módl się z nami nowennami
Zawierzajmy swoje sprawy niebu
Niech ziareno modlitwy przyniesie plon!
Szczęść Boże!
To już ostatni dzień nowenny pompejańskiej… Kiedy odłożysz dziś różaniec, poczujesz może radość z dotarcia do celu. To, co wydawało się trudne, okazało się możliwe. Gratulujemy Ci serdecznie!
Może też czujesz smutek, że to już koniec nowenny? Albo jeszcze czekasz na spełnienie się intencji? – Bądź dobrej myśli. Bóg nie zostawi Cię samego, a Maryja zachęca Cię do różańca. Czy to będzie dziesiątka, czy 5 tajemnic, czy 15 – nie wypuszczaj już różańca z rąk.
Oto propozycja na dziś: wyobraź sobie dwie sceny.
Pierwsza: Święta Rodzina w oborze. Nie, nie w stajence pachnącej siankiem, jak by chcieli malarze, poeci i inni "korektorzy rzeczywistości". Wyobraź sobie Dzieciątko Jezus, Maryję, Józefa w oborze, śmierdzącej gnojowicą, pełnej niemytych zwierząt, gdzie jedynym czystym miejscem był żłób. To w nim Maryja położyła Jezusa. Pierwsi Jego goście to pasterze, nie uperfumowani, nie wymyci, nie w garniturach, ale spoceni, w brudzie, nieświezi…
Druga: obraz Matki Bożej Pompejańskiej, jadący z Neapolu do Pompejów na wozie pełnym gnoju… Nie niesiony w uroczystym pochodzie, ale właśnie na zwierzęcych odchodach, które woźnica sprzedawał rolnikom. Nie wiedząc, że w pakunku wiezie obraz, położył go na tej stercie gnoju i dowiózł do Pompejów. Kiedy dotarł i go rozpakowano, okazało się, że obraz jest w fatalnym stanie: podziurawiony, przeżarty przez mole, z odpadającą malaturą. Przyjeżdża nie do okazałej świątyni, ale rozpadającego sie kościółka, gdzie biegały myszy i robactwo. Między chłopów, nieokrzesanych, niepiśmiennych, zabobonnych…
Co Bóg chce nam przez to powiedzieć? Co mówi nam Maryja?
Że przychodzi do każdego, bez względu na stan jego duszy i stan posiadania. Że przychodzi szczególnie do tych, którzy są ubrudzeni błotem życia. Do tych, którzy dotknęli moralnej zgnilizny, gnoju. Oni nie wstydzą się żadnego z nas… Choć wolelibyśmy spotkać się z nimi wolni od jakiegokolwiek grzechu, wypucowani, na… baczność – to jednak życie nas zaskakuje. Któż z nas jest czysty jak łza? Któż jest w stu procentach gotowy na spotkanie z Bogiem?
Nie zrażaj się własną niedoskonałością. Bóg przychodzi do Ciebie i przyjdzie do każdego, kto Go o to prosi. Zachęcaj więc bliźnich, aby także zawołali o pomoc Boga przez ręce Maryi. Niech skorzystają z łask nowenny nie do odparcia! Nowenna pompejańska jest dla każdego, nie tylko dla nas! – Zaproś do niej innych, rozpowszechniaj w swoim środowisku, ale też wśród nieznajomych. Czyż nie obiecywaliśmy, że:
Wszędzie głosić będę, jak dobrotliwie obeszłaś się ze mną, aby niegodni, jak i ja, grzesznicy, z zaufaniem do Ciebie się udawali!
Zespół nowenny.pl
W szóstym dniu Twojej nowenny wróćmy jeszcze do Twojej intencji i historii Fortunatiny Agrelli, przytoczonej w poprzednim dniu. Dziewczyna ta była natarczywa, prosząc:
Królowo Różańca Świętego w Pompejach, udziel mi łaski zdrowia! Już złożyłam Ci tę prośbę, odmówiłam nowennę, ale nie doświadczyłam jeszcze Twojego Miłosierdzia. O Maryjo, dotąd nie wyświadczyłaś mi jeszcze żadnej łaski. Chcę być zdrowa!
Kiedy Maryja zapowiedziała jej uzdrowienie na uroczystość różańcową w październiku, Fortunatina nieustępliwie „negocjowała” z Nią czas uzdrowienia:
„Tak jak anioł Gabriel zwiastował Ci wielką radość, tak i Ty zwiastujesz koniec moich cierpień. Nie chcę czekać aż do święta różańcowego. Ty wszystko możesz, udziel mi łaski zdrowia wcześniej”.
„Ponieważ znosiłaś chorobę z poddaniem się woli Bożej, Bóg udzieli ci tej łaski na Moją prośbę”.
Wiele razy w czasie odmawiania nowenny pompejańskiej powtarzamy modlitwę „Ojcze nasz”. A w niej padają znamienne słowa „Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi”. Trzeba zadać sobie pytanie, czy traktujemy je na poważnie? Czy pozwalamy Bogu działać w naszym życiu i nie ograniczamy Jego swoim „chciejstwem”?
Nikt z nas nie jest doskonały, a z tą wiedzą szczególniej oddajmy się Bogu. „Bo sami nic uczynić nie możemy” (J 15, 5).
Szczęść Boże!
W 24. dniu Twojej nowenny przypomnimy objawienia Maryjne w Lourdes. Wcześniej mówiliśmy o objawieniach w Pompejach, w Gietrzwałdzie, Fatimie… A Lourdes? – W 1858 roku czternastoletnia Bernadetta ujrzałą Maryję:
"Kiedy Ją zobaczyłam, przetarłam oczy sądząc, że mi się przewidziało. Zaraz też włożyłam rękę do kieszonki i znalazłam swój różaniec. Chciałam przeżegnać się ale nie mogłam unieść opadającej ręki. Dopiero kiedy Pani uczyniła znak krzyża, wtedy i ja drżącą ręką spróbowałam i udało się. Równocześnie zaczęłam odmawiać różaniec. Także Pani przesuwała ziarenka różańca, ale nie poruszała wargami. Kiedy skończyłam odmawianie, widzenie ustało natychmiast."
Maryja jest towarzyszką i naszych modlitw. Kiedy w różańcu czujemy się osamotnieni, wiedzmy, że jest przy nas Maryja i… przesuwa zarenka różańca. Gdy trwamy w modlitwie, Ona jest przy nas.
Objawienia ponawiały się, w sumie było ich osiemnaście. Tak Maryję opisuje wizjonerka:
"Miała białą suknię przewiązaną niebieską wstęga, biały welon na głowie i złocistą różę na każdej stopie. Na ramieniu trzymała różaniec. Była bardzo piękna, najpiękniejsza ze wszystkich kobiet, jakie do tej pory poznałam. Była bardzo młoda. Nie była starsza ode mnie."
Jednak nie wygląd jest ważny, ale główne przesłanie. Maryja nazywa siebie "Niepokalanym Poczęciem".
Któregoś dnia złożyła Bernadetcie szczególną obietnicę:
"Nie obiecuję Ci szczęścia na tym świecie, lecz w innym."
Ktoś pomyśli, że Bernadetta Soubirous, tak wyróżniona przez Maryję, będzie odtąd noszona na rękach. Ale nie! Do końca życia, jako zakonnica, nie była świadoma tego, jak wielkie znaczenie miało Lourdes w życiu ludzi. Żyła w zapomnieniu, poddając się pokucie. Wybrała "lepszą cząstkę" – nie to, co podoba się światu. I to uczyniło ją świętą, nie zaś same objawienie Maryi.
Jakże to wspaniały przykład dla nas!
Pozdrawiamy!
Zespół nowenny.pl
Wszystkie prawa zastrzeżone. Fundacja Królowej Różańca Świętego © 2015 - teraz.
Najbliższa nowenna:
Dołącz tutaj
Nowenna pompejańska od 1 marca
Wspieraj powstanie apki do nowenny:
Nasze czasopismo:
Koronka do Bożego Miłosierdzia
Nowenna pompejańska
Koronka wyrzeczenia się zła


