X
Strona korzysta z ciasteczek. Więcej…

Twoje nowenny na wczoraj


  • Nowenna pompejańska od Nowego Roku

    Szczęść Boże!

    W szóstym dniu Twojej nowenny wróćmy jeszcze do Twojej intencji i historii Fortunatiny Agrelli, przytoczonej w poprzednim e-maliu. Dziewczyna ta była natarczywa, prosząc:

    Królowo Różańca Świętego w Pompejach, udziel mi łaski zdrowia! Już złożyłam Ci tę prośbę, odmówiłam nowennę, ale nie doświadczyłam jeszcze Twojego Miłosierdzia. O Maryjo, dotąd nie wyświadczyłaś mi jeszcze żadnej łaski. Chcę być zdrowa!

    Kiedy Maryja zapowiedziała jej uzdrowienie na uroczystość różańcową w październiku, Fortunatina nieustępliwie "negocjowała" z Nią czas uzdrowienia:

    Tak jak anioł Gabriel zwiastował Ci wielką radość, tak i Ty zwiastujesz koniec moich cierpień. Nie chcę czekać aż do święta różańcowego. Ty wszystko możesz, udziel mi łaski zdrowia wcześniej.

    Maryja zgodziła się na to, mówiąc:

    Ponieważ znosiłaś chorobę z poddaniem się woli Bożej, Bóg udzieli ci tej łaski na Moją prośbę.

    Poddanie się woli Bożej. Jest to klucz do skuteczności nowenny pompejańskiej. – W chorobie, cierpieniu, trudnej, może nawet beznadziejnej sytuacji, wsłuchujmy się w głos Boga. Nie wolno traktować Nowenny jako magicznego zaklęcia, które czyni cuda, które spełni NASZĄ WOLĘ, czy wręcz wymusi ją na Bogu. To tak nie "działa". 

    Wiele razy w czasie odmawiania Nowenny powtarzamy modlitwę Ojczę nasz.. A w niej padają znamienne słowa „Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi”. Trzeba zadać sobie pytanie, czy traktujemy je na poważnie? Czy pozwalamy Bogu działać w naszym życiu i nie ograniczamy Jego swoim "chciejstwem"?

    Nikt z nas nie jest doskonały, a z tą wiedzą szczególniej oddajmy się Bogu. Bo sami nic uczynic nie możemy (J 15, 5).

    Serdecznie pozdrawiamy!

    Zespół nowenny.pl



  • Nowenna pompejańska ze św. bp. Pelczarem

    Szczęść Boże!

    Rozpoczęliśmy ostatnie dwa tygodnie nowenny "nie do odparcia". :) Dziś anegdota:

    Podczas każdej audiencji Jan Paweł II na pamiątkę spotkania, wręczał wiernym różańce. Któregoś razu wręczając je, powiedział:

    "To jest bardzo dobra pamiątka, ponieważ posiadając pamiątkę, zawsze pamiętamy kto nam ją dał. Zatem całkiem bezinteresowne to nie jest!"

    I to prawda! Dając komuś różaniec, przekazujemy tej osobie pewne zobowiązanie. – Do modlitwy.

    Jeden prosty gest, a jak wielkie mogą być jego owoce!

    Zespół nowenny.pl



  • Nowenna pompejańska przed św. Walentego

    Szczęść Boże,

    To 15. dzień nowenny! Gratulujemy Ci wytrwałości! Może odczuwasz już zmęczenie, znużenie? – Zatem dzisiaj rozważania będą miały charakter "porównawczy" :)

    Piętnaście. Tyle tajemnic liczy klasyczny różaniec. Tyle właśnie dziesiątek odmawiamy ccdziennie w nowennie pompejańskiej. I tyle lat budowano sanktuarium w Pompejach. To było niezwykle żmudne zadanie! W tak krótkim czasie zbudować wspaniałą bazylikę, której piękno olśniewa nas do dziś?

    I pomyśleć, że dokonał tego jeden człowiek, który nawet nie był duchownym. Jednak to jego wybrała Opatrzność na realizację wielu Bożych dzieł. – Bartolo Longo. To on, po nawróceniu, dość przypadkowo trafił do Pompejów. Tam, zobaczywszy nędzę duchową i moralną mieszkańców tej wioski, postanowił dać im różaniec jako narzędzie zbawienia.

    To on, naiwnie myśląc, że uda mu się co najwyżej zbudować ołtarz Królowej Różańca w starym, rozsypującym się kościółku, został wyznaczony przez biskupa do zadania o wiele większego: budowy całego kościoła. Jak tego dokonać bez pieniędzy, umiejętności, autorytetu osoby duchownej?

    Jeśli zamiary są szczere, to Bóg im pobłogosławi!

    Tak uważał bł. Bartolo. I choć wyda się to naiwne, zbierając najdrobniejsze ofiary zbudował wspaniałe sanktuarium różańcowe w Pompejach. 

    Pomyśl, jak wielkiego wyzwania podjął się ten skromny człowiek, i z jak wielką cierpliwością do niego podszedł. Żmudna praca, długotrwała, z licznymi przeciwieństwami ze strony wrogów… Czymże wobec tego jest nasz codzienny "trud" odmawiania różańca? Czyż nie jest to obowiązek słodki i lekki? :)

    Bądźmy dobrej myśli!

    Zespół nowenny.pl

     

     



  • Nowenna do św. Stanisława Papczyńskiego

    Szczęść Boże,

    to już drugi dzień nowenny do św. Stanisława Papczyńskiego o dar potomstwa. Zapraszamy do wspólnej modlitwy!

    Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie (Łk 1, 50)

    Boże, sędzio sprawiedliwy, przez wzgląd na Sługę Twego św. Stanisława, który wielkodusznie i na wszelki sposób śpieszył z pomocą zmarłym cierpiącym w czyśćcu, spraw, byśmy naśladowali go gorliwie w tym wzniosłym dziele miłosierdzia, zwłaszcza wobec zmarłych nam najbliższych oraz tych, którzy najbardziej potrzebują naszej duchowej pomocy.

    Modlitwa o szczególną łaskę

    Święty Ojcze Stanisławie, łaskawy orędowniku u Boga, obrońco uciśnionych i patronie zagrożonego życia, zawsze gorliwie służyłeś Jezusowi i Jego Niepokalanej Matce, dla ratowania dusz nieśmiertelnych i zawsze litowałeś się nad wszelką nędzą. Ufny w Twoje wstawiennictwo uciekam się do Ciebie i proszę, abyś nie odmawiał mi swej pomocy. Wyjednaj mi u Boga łaskę…., o którą Cię z ufnością proszę i pomóż mi pełnić w całym moim życiu wolę Ojca Niebieskiego. Amen.

    Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Chwała Ojcu...

    Modlitwa za wstawiennictwem św. o. Stanisława

    Boże, Ty w swojej Opatrzności powołałeś świę­tego Stanisława, prezbitera, do szerzenia czci Niepo­kalanego Poczę­cia Najświętszej Maryi Panny i nie­­sienia pomocy zmar­łym pozostającym w czyśćcu, spraw, prosimy, abyś­my za przykładem jego życia i apostolskiej działal­ności, głosili pełnię łaski i świętości Matki Twojego Syna i wy­pra­szając miło­sierdzie dla zmarłych, dostąpili udziału w pra­wdzi­wej ojczyźnie. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.